Zapraszam na pyszne ciasto przy filiżance aromatycznej kawy. A po kawie na coś konkretniejszego...

ciasta

środa, 16 stycznia 2013

   W końcu mogę nadrobić zaległości. 7 stycznia mój synek obchodził 2 urodziny, tak więc nazbierało się trochę wypieków. W międzyczasie były też święta, sylwester. Postaram się powrzucać wszystkie pyszności z mojego stołu. Ale na początek TORT. Oj było to dla mnie wyzwanie. Ale chciałam zrobić przepiękny i wyjątkowy tort dla synka, taki, jakiego w moim domu się nie robiło. I padło na tort 3D. I chyba się udało, z resztą, sami oceńcie :) Tort wyszedł na ok. 30 porcji.

 mis

 

Biszkopt duży (trzeba upiec 2 takie biszkopty blacha 30 x 40 cm):

* 8 jaj,

* 8 łyżek mąki krupczatki,

* 10 łyżek cukru,

* 2 łyżeczki proszku do pieczenia,

* 2 łyżki oleju.

Biszkopt średni (blacha 25 x 40 cm)

* 6 jaj,

* 6 łyżek mąki krupczatki,

* 7 łyżek cukru,

* 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia,

* 1 łyżka oleju.

Biszkopt mały (blacha: 25 x 25 cm)

* 4 jaja,

* 4 łyżki mąki krupczatki,

* 5 łyżek cukru,

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia,

 * 1 łyżka oleju.

Wszystkie biszkopty przygotowywujemy w ten sam sposób. Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy żółtka i cukier, nadal ubijamy do jednolitej masy. Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i olej. Wszystko mieszamy na jednolitą masę. Przelewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 180 st do suchego patyczka. Bardzo ważne jest to, aby zaraz po upieczeniu wyjąć biszkopt z blachy i położyć na kratce do wystudzenia, wtedy nie zmieni swojego kształtu.

Masa śmietanowa:

* 600 g śmietany kremówki (u mnie 30% z Biedronki),

* 500 g serka mascarpone,

* cukier puder,

* sok z cytryny,

* żelatyna na 1 litr wody.

* biała wódka (ok. 3 łyżki)

* kwaśna konfitura - u mnie wiśniowa domowej produkcji.

Teraz trzeba pociąć biszkopty. Z dużej blachy przeciełam na pół (powstają 4 placki), następnie wszystkie przecięłam tak, abym mogła je przełożyć kremem. 3 placki użyłam do tułowia, z jednego wycięłam nogi (też prostokąty tylko wąskie).

mis 

Średni biszkopt przeciełam w poprzek na 3 części i zdłuż do przełożenia. Powstanie z tego głowa.

Mały placek przecięłam do przełożenia kremu i wycięłam z niego owalne łapki.

Krem: śmietanę ubijamy na sztywno. Powoli dodajemy krem mascarpone, dokładnie mieszamy. Następnie wlewamy sok z cytryny i dosypujemy cukier puder. Proporcje tych ostatnich zależą od smaku i upodobań. Ja wolałam mieć kwaśniejszy krem, więc dodałam mniej cukru i trochę więcej soku, ale najlepiej jest spróbować krem, czy nam taki pasuje. Żelatynę rozpuszczamy w 2-3 łyzkach wrządku i dolewamy do masy, bardzo dokładnie mieszając.

Przygotowujemy poncz: ok pół szklanki letniej wody, wódkę, sok z 1/2 cytryny i 2 łyżeczki cukru pudru dokładnie mieszamy. Każdą część biszkopta nasączamy ponczem.

Blaty z dużego biszkopta smarujemy konfiturą i nakładamy ok 2 łyżek kremu, przykrywamy kolejnym blatem i postępujemy tak samo aż do wyczerpania ciasta. To samo robimy ze srednimi blatami oraz z łapkami i nogami. Odstawiamy do lodówki minimum na 5 godzin, aby ciasto lekko "osiadło". (Na zdjęciu model czeka cierpliwie).

mis

Po tym czasie wyjmujemy blaty i składamy misia. Przydadzą się tutaj wykałaczki do szaszłyka :) Ładnie wtedy wszystko się trzyma i nie spada. Okrawamy ciasto nadając mu kształt. Z resztek biszkoptów, które zostały po wycinaniu łapek i nóżek wykrawamy pyszczek i uszy. Wszystko łączymy na wykałaczki. Przyczepiamy nogi (wystarczy na krem). Podziwiamy kształt misia :) Następnie całą figurkę smarujemy w miarę dokładnie kremem. Pamiętajmy, aby posmarować też łapki (na razie oddzielnie).

mis

Futerko, czyli krem maślany.

Ja kupiłam gotowy krem Gellwe czekoladowy. Złużyłam 2 opakowania kremu, ale do tych 2 opakowań dodałam całą kostkę masła roślinnego (a nie 200 g).

Teraz musimy tylko "wyjopkować" futerko. Ja miałam tylkę do trawy i nią zrobiłam całe futerko, ale widziałam misie zrobione zwykłą gwiazdką i też były śliczne. Zostawiamy białe uszy, pyszczek i końcówki nóżek. Gdy miś już ma futerko, zakładamy mu łapki, które też ofuterkowujemy :)

Oczy i nos zrobiłam z gotowej masy cukrowej i przyczepiłam tuż przed podaniem tortu (niestety i tak lekko zafarbował pyszczek). Wcześniej sprawdziłam tylko, czy są w dobrych proporcjach :)

I patrzymy na miny zgromadzonych gości :)

Powodzenia.

Tagi: tort 3D
08:41, emlu83 , ciasta
Link Komentarze (5) »
wtorek, 16 października 2012

Uwielbiam wszystko, co miętowe. Ten świeży smak sprawia, że od razu robi się lepiej na sercu i duszy :) Tak więc jak zobaczyłam przepis na to wspaniałe ciasto stwierdziłam, że czemu nie? Ale landrynki? No cóż, trzeba eksperymentować w kuchni i odkrywać nowe smaki :)

Ciasto jest pracochłonne ale za to przepyszne. Warto więc się troszkę pomęczyć... 

Przepis znalazłam u sweet dreams - dzięki :)

miętus

 

 Biszkopt:

* 3 jajka,

* 3 łyżki cukru,

* 3 łyżki mąki,

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.

* 1 łyżka kakao

Masa miętowa:

* 150 g miętowych landrynek (bez nadzienia!!),

* 1/4 szklanki wody,

* 1 budyń śmietankowy,

* 1 1/2 szklanki mleka,

* 2 łyżki cukru,

* 150 g masła.

Masa śmietanowa:

- 1 galaretka agrestowa lub kiwi,

- 200 g śmietany kremówki.

Dodatkowo:

* herbatniki,

* starta czekolada deserowa.

 

Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec dodajemy cukier, następnie żółtka i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao. Delikatnie mieszamy. Wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 20 minut w 180 st.

Cukierki wkładamy do rondelka, zalewamy wodą, podgrzewając na wolnym ogniu, rozpuszczamy cukierki. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo to trochę trwa.

W 1/2 szklanki mleka rozrabiamy proszek budyniowy z 2 łyżkami cukru, resztę mleka gotujemy. Na gotujące się mleko wlewamy rozrobiony budyń, gotujemy do zgęstnienia. Następnie wlewamy lekko przestudzony syrop miętowy. Całość łączymy mikserem i przykrywamy folią spożywczą do wystygnięcia (nie będzie wtedy kożuszka na masie). Ucieramy masło i stopniowo, po łyżce dodajemy wystudzonej masy budyniowej. Powinien wyjść puszysty krem.

Biszkopt nasączamy wodą z cytryną i cukrem. Masę przekładamy na nasączony biszkopt.

Galaretkę rozpuszczamy w ½ szklanki wrzątku. Studzimy. Gdy galaretka zacznie tężeć ubijamy śmietanę na sztywno. Dodajemy galaretkę i razem miksujemy.

Na masie budyniowej układamy herbatniki a na nie wylewamy śmietanę. Całość posypujemy startą czekoladą.

Ciasto wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc. Następnie pałaszujemy ze smakiem.

 

miętus

 

Smacznego

czwartek, 30 sierpnia 2012

 Przepis na zebrę to tradycyjny przepis używany w mojej rodzinie przez pokolenia. A pomysł na przełożenie ciasta kremem urodził się, gdy zajrzałam do lodówki i znalazłam w niej duże opakowanie śmietany kremówki, której kończyła się data ważności... No przecież nie wyrzucę - nie lubię marnować jedzenia :) I postało takie cuś...

Przepraszam za brudny talerz, ale kto by się przejmował brudem jak na talerzu takie pyszności się rozgościły :)

 Oczywiście Zebra idealnie smakuje również bez przełożenia :) Polecam

*5 jajek,

* 1 cukier wanilinowy,

* 1 szklanka oleju,

* 3 szklanki + 2 łyżki mąki,

* 2 łyżeczki proszku do pieczenia,

* 1 łyżeczka sody

* 2 łyżki kakao,

*1,5 szklanki cukru,

* 1 szklanka wody,

* 0,5 l śmietany 30%,

* 2 łyżki cukru pudru

* maliny do dekoracji.

 

Białka ubić na sztywną pianę. Dodać żółtka i cukry. Ucierać do otrzymania puszystej piany. Dodać mąkę, olej, wodę, proszek do pieczenia, sodę. Wymieszać na jednolitą masę. Podzielić na 2 części. Do jednej dodać kakao do drugiej 2 łyżki mąki. Wymieszać.

Na blaszkę wyłożoną papierem nakładać po łyżce masy białej a na nią masy ciemnej. Aż do wykończenia mas. Piec w temp 180 st. ok 60 min - do suchego patyczka.

Po upieczeniu ciasto wystudzić i przekroić na pół. Śmietanę ubić z cukrem pudrem i śmietanfixem. Przełożyć nią ciasto. Posmarować jego wierzch i udekorować malinami.

 

Smacznego

 

Ten przepis bierze udział w akcji:

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin