Zapraszam na pyszne ciasto przy filiżance aromatycznej kawy. A po kawie na coś konkretniejszego...
środa, 29 sierpnia 2012

 Na początku bardzo przepraszam za słabą jakość zdjęcia. Niestety ciasto zniknęło tak szybko, że w ostatniech chwili udało mi się uwiecznić ten przepyszny smakołyk. Obiecuję, że jak tylko powtórzę wypiek, zrobię zdjęcia i wstawię, abyście i Wy poślinili klawiaturę. A przepis pochodzi z zeszytu mojej mamy :)

 

 

* 2,5 szklanki mąki,

* 1 szklanka cukru,

* kostka margaryny / masła roślinnego w temp. pokojowej,

*4 jajka,

*1 cukier wanilinowy,

* 3 łyżeczki proszku do pieczenia,

* śliwki

 

Białka ubić na sztywną pianę. Dodać żółtka i cukier. Wymieszać na puszystą masę. Dodać mąkę, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia a na koniec margarynę. Wszystko wymieszać na gładką masę.

Foremkę (u mnie 25x25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać masę. Na wierzch ułożyć (skórką do dołu) połówki śliwek. Gęstość zależy od upodobań. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. przez ok 60 min - do suchego patyczka.

 

Smacznego

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

 Przepis na to ciasto znalazłam na jednym z blogów - przepraszam, nie pamietam już gdzie dokładnie - i od razu postanowiłam je wypróbować. I okazało się przepyszne... I na pewno jeszcze kiedyś będzie gościło na moim stole :)

 

* puszka mleka skondensowanego słodzonego,

* puszka po mleku skondensowanym zwykłego mleka,

* sok z 2 cytryn,

* 6 jajek,

* biszkopty

 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia a na spodzie ułożyć biszkopty.

Mleko skondensowane, mleko zwykłe, żółtka i sok z cytryny zmiksować na gładką masę. Oddzielnie ubić białka na sztywną pianę. Drewnianą łyżką połączyć białka z masą. Wylać na biszkopty. Piec w temperaturze 180 st. ok. 60 min - do suchego patyczka. Pozostawić do wystudzenia.

Udekorować według uznania - czekoladą lub cukrem pudrem lub pozostawić bez dekoracji.

 

Smacznego.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Witajcie. Wczoraj miałam straszną ochotę zrobić pyszne muffinki. Myślałam o cytrynowych, później były maślane. Po zrobieniu porządków w lodówce stwierdziłam, że zalega mi dość dużo marchwi i muszę ją wykorzystać. I padło na muffinki marchewkowe. Przepis mam od mojej mamy, która robiła z niego zwykłe ciasto na blaszce prostokątnej. Ale jak widać poniżej idealnie nadaje się na inne foremki. Ale tak same to takie smutne będą. A ponieważ kupiłam sobie nowe tylki do dekoracji postanowiłam się nimi pobawić. I w ten oto sposób powstała zielona trawa i różowe kwiaty :) Zapraszam do degustacji:

 

muf

 

Marchewkowe pole (porcja na 24 muffinki):

* 4 jajka,

*1,5 szklanki cukru,

*1 szklanka oleju,

* 2 szklanki mąki,

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia,

*1 łyżeczka sody,

* 2 łyżeczki cynamonu,

* ok. 4-5 dużych marchewek,

* 0.5 l. śmietany 30 lub 36%,

* 1 śmietanfix,

* 1 łyżka cukru pudru,

* barwniik spożywcze: czerwony i zielony.

 

UWAGA: Pamiętajmy, aby zawsze korzystać ze szklanek, łyżeczek z jednego zestawu/serwisu. Wtedy będziemy mieli pewność, że dodajemy takie same objętości produktów.

 

Jak wykonać ciasto?

Obieramy marchewki. Trzemy je na drobnych oczkach. U mnie wyszło ok. 2 szklanek startej marchewki. Można dodać więcej lub mniej, najważniejsze, aby pozostawiły smak w cieście.

Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy żółtka i cukier i ucieramy na puszystą masę. Dodajemy olej, mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cynamon. Wszystko razem mieszamy do gładkiej masy. Dodajemy startą marchew, mieszamy.

Formę na muffinki wykładamy papilotkami (ewentualnie smarujemy olejem i obsypujemy bułką tartą). Nakładamy sporą łyżkę masy do każdego papierka. Pieczemy w temperaturze 180 st ok. 20 min - do suchego patyczka. Wyjmujemy z piekarnika i wykładamy na kratkę do wystygnięcia.

Gdy muffinki będą zimne z lodówki wyciągamy śmietanę i ubijamy ją na sztywno. Dodajemy śmietanix i cukier puder. Dalej ubijamy. 1/3 masy przekładamy do małej miseczki i dodajemy czerwony barwnik, do większej części dodajemy zielony barwnik i mieszamy, do uzyskania rządanego koloru. Przystępujemy do zdobienia.

Końcówką do trawy wyciskamy drobne kreski, natomiast końcówką "łezką" robimy kwiatki. Na środek kwiatka możemy nałożyć kolorowe kuleczki.

 

Smacznego

 

środa, 08 sierpnia 2012

   Ostatnio wyczytałam rewelacyjny przepis na bułeczki. I postanowiłam spróbować sama je zrobić. A ponieważ jestem zwolennikiem ubrudzenia minimalnej ilości naczyń podczas wypieków, to przepis wydał mi się wręcz idealny. A oto, co zostało stworzone w bardzo krótkim czasie i tylko w 2 naczyniach:

 

 

Na ok. 6 szt. bułek:

* 200 ml mleka
* opakowanie drożdży instant
* 2 łyżeczki cukru
* 2 łyżeczki soli
* 500 g. mąki
* 30 g masła
* 1 jajko

 

Do posmarowania:

* 3 ząbki czosnku
* 50 g miękkiego masła
 
   Czosnek przeciskamy przez praskę. Ja nie mam w domu tego cudownego wynalazku, więc czosnek posiekałam i zgniotłam nożem. Dodajemy masło i razem mieszamy.
   Na stolnicę wsypujemy mąkę, drożdże i robimy dołek. Dodajemy jajko, masło, cukier, sól i lekko podgrzane mleko. Uwaga!! Mleko dodajemy powoli, aby ciasto nie było za rzadkie. Jeżeli zaś zajdzie potrzeba dodania większej ilości mleka, nie krępujemy się :). Wszystkie składniki mieszamy i ugniatamy ciasto do gładkiej masy. Odstawiamy na ok pół godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, przykrywając gazą.
   Gdy ciasto wyrośnie ponownie je zagniatamy. Następnie rozwałkowujemy.
   Na cieście rozsmarowujemy masę czosnkową, którą wcześniej przygotowaliśmy. Zwijamy w rulon i tniemy na 6 części. Każdą część układamy na blaszce zostawiając odstępy. Ja włożyłam ciasto do foremek do dużych muffinek. 
   Pieczemy w temp 170 st przez ok 20-30 min.
Smacznego
 


piątek, 06 lipca 2012

wp.3

 

   Ostatnio u mamy na strychu znalazłam formy do robiebia rozetek. Jakaż była moja radość, jak wpadły mi w ręce :) Szukałam ich ładnych pare lat. A tu proszę, jaki miły prezent na imieniny. Tak wiec sprzęt umyłam, wysuszyłam i wzięłam się za robienie przysmaku.

 

Będą potrzebne:

  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mleka
  • 1 mały cukier wanilinowy
  • 1/4 łyżeczki soli
  • olej do smażenia

Jak to zrobić? Nie ma nic prostrzego

   Wszystkie składniki (oczywiscie oprócz oleju) wsypujemy/przelewamy do jednej miski i miksujemy za pomocą miksera. I już... Ciasto musi być odrobinę gęstrze niż na naleśniki.

   W garnuszku rozgrzewamy olej. Po kilku minutach wstawiamy do oleju rozetkownicę. Wyjmujemy i maczamy ją w cieście. Pamiętajmy, aby zanurzyć ją do mniej więcej 2/3 wysokości, wtedy ciasto ładnie zejdzie. Ponownie zanurzamy w oleju. Ciasto powinno samo odejść od formy. Jeżeli tak nie jest znaczy, że rozetkownica jest za mało nagrzana. Więc zanurzamy ją znów w gorącym oleju. Ciastka pieczemy aż się zarumienią. Nie trzeba ich przekładać na drugą stronę, gdyż są cieniutkie i w oleju ładnie się przepiekają.

   Gotowe rozetki wyjmujemy na ręcznik papierowy lub serwetki w celu odsączenia tłuszczu. Przekładamy na talerz i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego

sobota, 23 czerwca 2012

   Wczoraj potrzebowałam czegoś słodkiego na szybko. Niestety w piekarniku wypiekały się właśnie aromatyczne pizze na sobotni obiad więc nic, co pieczone nie miałoby racji bytu. Więc trzeba usmażyć. Pogrzebałam, popatrzyłam i znalazłam niebiańskie poduszeczki. Bardzo szybkie do drobienia a jakie pyszne… Polecam każdemu łasuchowi. Z kawą komponowały się rewelacyjnie…

wp3



Potrzebne nam będą:

* 500 g mąki

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

* 30 g masła roślinnego

* 50 g cukru

*2 jajka

*125 ml mleka (0,5 szklanki)

* kieliczek wódki

* olej do smażenia

*cukier puder do posypania

 

Jak to zrobić?

   Na stolnicę wsypać mąkę, proszek do pieczenia. Wymieszać. Dodać pokrojone w kawałki masło, cukier, jajka, mleko i wódkę. Zagnieść wszystkie składniki tak, by powstało gładkie ciasto. Gdyby ciasto się mocno kleiło można dosypać troszkę mąki.

   W dużym rondlu rozgrzać olej.

   Ciasto rozwałkować na grubość ok 3 mm, wycinać kwadraciki dowolnej wielkości, w zależności od tego, jak duże chcemy mieć poduszeczki. Wkładać do rozgrzanego oleju i smażyć z obu stron, aż się zarumienią. Wyjmować na talerzyk do odsączenia. Gotowe kwadraciki posypać cukrem pudrem.

   Prawda, że nie takie trudne?

wp3.1

czwartek, 21 czerwca 2012

 

   Początki bywają trudne... Zakończyłam wpisywać przepis i... mi go wcięło... Ach ta dzisiejsza technika. Tak więc jeszcze raz...

   Na początek coś bez pieczenia. Coś pysznego i nie wymagającego wielu składników. Pyszne babeczki czekoladowe z bitą śmietaną. Już sama nazwa sprawia, że ślinka cieknie...

   Na pomysł wpadłam przeglądając zapasy w lodówce i mając ochotę na niemal wszystko, co w niej było... Normalnie jakbym w ciąży była, hehe... Ale było gorąco i stwierdziłam, że włączenie piekarnika spowoduje jeszcze większe piekło w mojej malutkiej kuchence. Tak więc coś prosto z lodówki by się przydało. I wymyśliłam.

   Tak więc kochani, zapraszam do kuchni. Zakładamy fartuszki i do dzieła.

Potrzebne nam będą:

* 1 tabliczka czekolady mlecznej

* 1 tabliczka czekolady deserowej

* 200 ml śmietany kremówki 30% lub 36%

* 1 opakowanie zagęstnika do śmietany

* 2 łyżeczki cukru pudru

* owoce, posypka lub czekolada do dekoracji

* papierowe foremki do muffinek (papilotki)

No to do dzieła.

   Po pół tabliczki czekolady mlecznej i deserowej rozpuszczamy (razem) w kąpieli wodnej. Mieszamy, aby czekolady się dobrze połączyły. Gdy się rozpuszczą zdejmujemy z ognia. Z dość dużą precyzją rozsmarowujemy czekoladę wewnątrz papilotki. Należy uważać, aby nie powstały dziury. Wstawiamy do lodówki. W tym czasie zajmujemy się przeglądaniem naszych ulubionych blogów kulinarnych.

   Gdy czekolada w foremkach stężeję musimy usztywnić jeszcze nasze babeczki. Dlatego postępujemy jeszcze raz tak samo, czyli... Rozpuszczamy resztę czekolady i ponownie smarujemy nasze babeczki. Warstwa musi być na tyle gruba, aby nie było żadnych prześwitów, aby babeczki stanowiły ładną  całość. Wstawiamy do lodówki, aż zastygną. W tym czasie idziemy poczytać kilka dowcipów, śmiejąc się przy nich do rozpuku :)

   Gdy babeczki zastygną i staną się twarde, delikatnie zdejmujemy papilotki. Pamiętajmy, aby nie pozostały na babeczkach resztki bibułki, gdyż nie każdy jest zwolennikiem jedzenia celulozy...

   Przygotowujemy bitą śmietanę. Wyjmujemy śmietanę z lodówki i dodajemy cukier puder. Ubijamy na średnich obrotach, aż śmietana zgęstnieje. W przypadku śmietany 30% proponuję dodać zagęstnik, aby masa była bardziej zwarta. Jeżeli ktoś lubi bardziej słodkie desery – można dodać większą ilość cukru. Wszystko według gustu.

   Gotową masę nakładamy do rękawa cukierniczego i wypełniamy nią nasze czekoladowe babeczki. Dekorujemy owocami lub innymi dodatkami.

Prawda, że proste?

Smacznego

 

 

Witam serdecznie.

Kuchnia to mój mały raj na ziemi. Uwielbiam gotować a jeszcze bardziej piec. Ciasta, ciasteczka, rolady, babeczki to mój żywioł. I ponoć jestem w tym dobra :)

Podpatruję przepisy u innych: blogerów, znajomych ale przede wszystkim od mojej mamy. Troszkę je modyfikuje - już taka jestem... I do piekarnika.

Wszystko co robię jest proste, nie wymaga składników sprowadzanych z kosmosu :P Dla mnie liczy się to, co dostępne na półkach w każdym markecie (no może nie w każdym). Ale przede wszystkim musi być smacznie, dlatego najpierw sama wypróbowuje przepis a później zapraszam gości.

Dlatego nie bój się piec. To naprawdę nie jest taka trudna sztuka, jak Ci się wydaje. Wystarczy tylko odrobina dobrych chęci i fantazji, a wszystko się uda.

Tak więc zapraszam do mojej kuchni...

Pozdrawiam

1 , 2 , 3
 
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin